Nowy rok, nowa ja, w moim przypadku jest to nowa fryzura. I wiem, że jest już luty, ale przecież na zmiany nigdy nie jest za późno, prawda? Postanowiłam dość mocno ściąć włosy, głównie dlatego, że strasznie mnie denerwowały, a dodatkowo skusiłam się na ponowne zrobienie ombre. Muszę przyznać, że bardzo dobrze czuję się w takiej długości i kolor też mi odpowiada. A wy co sądzicie?
Dzisiejszy outfit jest bardzo prosty, ale minusowa temperatura nie sprzyjała wymyśleniu czegoś bardziej oryginalnego. Tę czarną koszulę wygrzebałam z dna szafy mojego taty i od razu się w niej zakochałam. Uwielbiam nosić koszule, głównie te oversizowe, więc ta z pewnością będzie moim ulubieńcem. Dodatkowo, żeby nie zamarznąć, dorzuciłam do niej różową bomberkę, którą już chyba wszyscy znają, a na szyi przewiązałam apaszkę, czyli jeden z moich ulubionych trendów w ostatnim czasie.
koszula - szafa taty| bomberka - stradivarius| spodnie - bershka| buty - h&m| plecak - stradivarius|
Do zobaczenia w następnym poście!
xoxo, Wasza Koni








