Chcąc produktywnie wykorzystać ostatni dzień długiego weekendu wybrałam się z moim bratem na małą wycieczkę rowerową. Po drodze przejeżdżaliśmy obok ogrodów działkowych i gdy zobaczyłam te piękne róże nie mogłam się powstrzymać! Skradły moje serce, więc musiałam zrobić przy nich zdjęcia. Kwiaty to, moim zdaniem, najlepsza rzecz na świecie. Pomimo tego, że nie mam ręki do opiekowania się nimi, bo nieważne co bym robiła to po jakimś czasie i tak umierają, to i tak uwielbiam się im przyglądać. A na dodatek te róże kolorystycznie dopasowały się do mojej sukienki.
Jeśli chodzi o sukienkę, to w ostatnim czasie ją pokochałam! Choć gdy zobaczyłam ją pierwszy raz w sklepie nie byłam przekonana, czy będę ładnie wyglądać w tym kolorze. Jednak po przemyśleniu stwierdziłam, że muszę po nią wrócić. I to chyba była najlepsza decyzja jaką ostatnio podjęłam, bo teraz mogłabym ją nosić codziennie.
Do zobaczenia w następnym poście!
xoxo, Wasza Koni